Niechirurgiczne powiększenie piersi – Aquafilling Bodyline

„Większe piersi bez skalpela” – brzmi kusząco, prawda? Ale czy hasło jest prawdziwe, a próba powiększenia piersi bez użycia implantu naprawdę warta jest zachodu?

O „chwilowych piersiach” (powiększenie piersi solą fizjologiczną) już pisałam i, szczerze mówiąc, to rozwiązanie nie przypadło mi do gustu. Wydaje się, że na chwilę obecną nic nie jest w stanie pokonać silikonowych implantów zarówno pod względem trwałości jak i możliwych do osiągnięcia efektów. Pomimo tego opowiem Wam o jeszcze jednej metodzie niechirurgicznego powiększenia piersi – Aquafilling Bodyline.

Hydrofilowy żel składający się z poliamidu i soli fizjologicznej służy do wypełniania i konturowania ciała. Stosuje się go do nadawania pełniejszego kształtu pośladkom i piersiom. Warto jednak pamiętać, że „zaokrąglanie” biustu nie zawsze oznacza to samo, co jego powiększanie. Możemy się mocno rozczarować. Panie, które chcą znacząco zmienić rozmiar swoich piersi, nie powinny decydować się na tę metodę. W tym przypadku efekt jest bardzo delikatny i nietrwały. Jednorazowo można wprowadzić tylko około 150 ml preparatu. Kolejny taki zabieg można przeprowadzić dopiero po upływie przynajmniej trzech miesięcy. Pacjentki, które poddały się tej metodzie, wskazują że efekty utrzymały się do półtora roku.

Osobiście przestrzegałabym jednak przed tego rodzaju iniekcjami: preparat ma w składzie w większości (98%) sól fizjologiczną, która dość szybko się wchłonie; pozostałe 2%, to poliamid, który zostanie w skórze w postaci widocznych lub wyczuwalnych grudek. Ciężko później odwrócić ten efekt, warto więc przemyśleć swoją decyzję.

W obronie tego zabiegu powiem tylko, że jest stosunkowo nieinwazyjny. Wykonuje się go w znieczuleniu miejscowym. Efekt pojawia się po tygodniu od zabiegu.

Czy polecam?

Raczej nie, a przynajmniej nie osobom, które chcą zasadniczo zmienić wielkość lub wygląd swojego biustu.

4 KOMENTARZE

  1. metoda nie warta pieniedzy
    lepsza metoda to transfer wlasnej tkanki tluszczowej 🙂
    piersi sa pieknie powiekszone ..i co wazne wlasnym tluszczem wiec sama natura w dotyku i odczuciu !

    • To prawda, ale należy pamiętać, że naturalny tłuszcz także się wchłania. Po zabiegu około 40% przeszczepionej tkanki tłuszczowej ulega zmetabolizowaniu 😉

  2. Jako chirurg plastyczny oraz doświadczony ultrasonografista przestrzegam przed aquafillingiem lub powiększaniem piersi nie zalecaną już przez samego producenta metodą macrolane. Podana sól fizjologiczna bardzo szybko się wchłania, natomiast tworzywo sztuczne, które ma ją stabilizować pozostaje w postaci nierównomiernie rozmieszczonych, nieregularnych depozytów – w trakcie diagnostyki obrazowej piersi jest często trudny do odróżnienia z rakiem. Tłuszczem można powiększyć piersi w trakcie jednorazowego zabiegu maksymalnie o 100-150ml, czyli 1 miseczkę i rzeczywiście w ciągu roku 30-50% objętości się wchłania, dlatego jeśli chcemy powiększyć znacznie rozmiar piersi potrzeba kilku zabiegów lub użycia wspomagania próżnią (metoda Brava). Wielką zaletą tłuszczu jest jednak jego zdolność do stymulowania regeneracji, produkcji nowego kolagenu przez fibroblasty, dzięki czemu poprawia jakość skóry.
    dr n.med. Joanna Jędrys
    chirurg plastyczny

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here