Implanty piersi – krótko o historii

Chęć powiększenia piersi nie jest wymysłem naszych czasów; na różne sposoby próbowano zmian wielkości biustu już dużo wcześniej. Mimo niewielkiego zaawansowania w tej dziedzinie medycyna starała się sprostać potrzebom kobiet. W archiwach można odnaleźć filmy pokazujące pierwsze próby chirurgicznych zabiegów powiększania biustu. Filmy pochodzą jeszcze sprzed Drugiej Wojny Światowej.
Jako, że były to zabiegi pionierskie, metody były dość prymitywne i, oceniając z perspektywy czasu, bardzo niebezpieczne. Jedną z pierwszych metod było umieszczanie w piersiach woreczków wypełnionych watą. Metodą sterylizowania tych „implantów” było ich zanurzanie w gorącej wodzie (!). Kolejną, już powojenną, metodą było umieszczanie stężonego silikonu w piersiach pacjentki. Metodą, której przerażające skutki jeszcze dzisiaj odczuwają niektóre kobiety, była bezpośrednia iniekcja silikonu w piersi. Był to zabieg bardzo ryzykowny i nieprzewidywalny. Niekiedy doprowadzał w konsekwencji do konieczności wykonania mastektomii.
W końcu nadszedł czas implantów, które znamy do dziś, choć obecnie mamy do czynienia z bardziej zaawansowanymi rodzajami materiałów stosowanych przy ich produkcji. Obecnie zabiegi powiększania piersi są w pełni bezpieczne i przewidywalne. Wysokiej klasy materiały i techniki operacyjne pozwalają na osiągnięcie satysfakcji z wyglądu i gwarantują komfort przez długie lata.

Rozmowa z dr n. med. Tomaszem Dydymskim: specjalistą chirurgii ogólnej i chirurgii plastycznej, stypendystą światowej sławy chirurga plastycznego i transplantologa prof. Marii Siemionow.

Od początku lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku do powiększania piersi używa się wszczepów wypełnianych cieczą: w Europie, a dokładniej we Francji, pojawiły się wtedy implanty wypełnione solą fizjologiczną, a w Stanach Zjednoczonych, silikonem. Oba typy implantów z modyfikacjami w technologii wykonania są stosowane do dziś. Czym różnią się technologie i wykonane w nich implanty?

Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że przede wszystkim implanty solne i silikonowe różnią się trwałością. W Stanach Zjednoczonych przez dwadzieścia lat zabronione było używanie implantów silikonowych, ponieważ podejrzewano, że mogą przyczyniać się do wzrostu ryzyka zachorowania na nowotwory. Podejrzenia się nie potwierdziły, ale przez ten czas rozwinęła się szeroko produkcja implantów solnych. Te implanty, jak pokazał czas, ulegały i ulegają rozszczelnieniu, a czas ich trwałości, to zaledwie kilka lat. Można je, oczywiście, dopompować cieczą, ale efekt jest daleki od oczekiwań estetycznych pacjentek.

A implanty silikonowe się nie rozszczelniają? Sól fizjologiczna, w przeciwieństwie do silikonu, rozkłada się w organizmie i nie powoduje w przypadku nieszczelności implantu konsekwencji innych, niż utrata kształtu piersi. Silikon, o czym już mówiliśmy, powoduje konsekwencje zdrowotne…

Nie słyszałem o żadnym przypadku rozszczelnienia obecnie używanych implantów silikonowych. Przez dwadzieścia lat firmy produkujące te implanty tak udoskonaliły technologię, że ich produkty są całkowicie bezpieczne.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here