Biologique Recherche – sprawdzam!

O czym pomyślicie, jeśli w dyskusji z przyjaciółkami pojawi się hasło „Francja”? Moje przyjaciółki oczywiście mówiły o pięknych Polach Elizejskich, wieży Eiffla, croissantach i kasztanach na Placu Pigalle 😉 ale po chwili rozmowa zeszła na luksusowe perfumy i zasłyszaną przeze mnie wcześniej, ale bliżej nieznaną mi markę kosmetyków Biologique Recherche. I powiedziałam sobie: „Sprawdzam”.

Efekty tego sprawdzania obejrzycie już 11. czerwca w premierowym odcinku programu „Kosmetyki bez tajemnic” na naszym kanale filmowym, ale już dziś chciałabym podzielić się z Wami wiadomościami na temat kosmetyków, które w moim przekonaniu są na półce z kosmetykami absolutnym „must have”.

Od czego zacząć przygodę z Waszą marką?” – zapytałam Annę Lohmann – wyłącznego dystrybutora marki Biologique Recherche w Polsce. „Rzeczywiście, trudno wybrać spośród gamy ponad 120 kosmetyków te, które są dedykowane dla nas” – odpowiedziała Pani Anna – „Zwłaszcza, że nasza marka nie posiada określonych linii które nazywalibyśmy w sposób drogeryjny 20- , 30-, 40- czy 50+. Ale na tym polega nasza siła. Podczas konsultacji dobieramy kosmetyki do aktualnego, a nie zakładanego przez producenta stanu skóry”. „To coś dla mnie” – pomyślałam.

Po chwili rozmowy, podczas której powiedziałam, jakie są moje doświadczenia z kosmetykami i jak oceniam swój stan skóry, Pani Anna zaproponowała mi na początek trzy kosmetyki z linii Biologique Recherche: Lotion MC 110 nr 1, Serum de Teint i Creme Dermopurifiante.

Creme Dermopurifiante



Krem na początku spotkał się z moim stanowczym sprzeciwem. „Przecież to jest krem do skóry trądzikowej! Ja wcale nie mam ochoty wysuszyć sobie skóry!” – zareagowałam odważnie. „A kto tu mówi o wysuszaniu?” – zapytała Pani Anna. I moje wyobrażenie na temat kosmetyku przeciwtrądzikowego zaczęło się chwiać w posadach. Jak się szybko okazało, bardzo słusznie, ponieważ dziś nie wyobrażam sobie braku tego kremu w swojej szafce z kosmetykami. Creme Dermopurifiante, to bowiem kosmetyk o działaniu wielokierunkowym: wspomaga oczyszczanie skóry, przyspiesza jej gojenie, działa przeciwbakteryjnie, reguluje wydzielanie sebum, a także wzmacnia naczynka i zmniejsza obrzęki i zaczerwienienia. Dość powiedzieć, że podczas stosowania różnych kremów wielokrotnie zdarzały mi się reakcje uczuleniowe, a bywało i tak, że pojawiały się wypryski, które trzeba było tuszować makijażem (znacie to, prawda?). Zmiana kremu na Creme Dermopurifiante spowodowała, że moja skóra nie tylko stała się gładka i nawilżona, ale także zniknęły problemy w postaci uczuleń i wyprysków.

Zaletą tego kremu jest taki dobór składników aktywnych, który pozwala uniknąć nasilania się zmian trądzikowych, ale jednocześnie nie wysusza skóry: zachowuje właściwości silnie nawilżające i wygładzające. Skóra po pewnym czasie używania kremu wyraźnie staje się młodsza, przede wszystkim przywrócona zostaje jej równowaga. Tu pewnie pojawi się pytanie, co oznacza „pewien czas”. Niespodzianka – krem jest bardzo wydajny, nie używamy go wiele i jedno opakowanie wystarczy nam na długo.

Co sprawia, że ten krem działa tak dobrze? Odpowiedź jest prosta – duża ilość składników aktywnych, które ogólnie podzielić możemy na sześć grup: mikrozłuszczające (m.in. wyciąg z wiązówki błotnej), oczyszczające (m.in. wyciągi z tymianku i drożdży), seboregulujące (m.in. witamina B3 i wyciąg z łopianu), obkurczające pory (m.in. wyciągi z dziurawca i krwawnika), nawilżające i regenerujące (m.in. witamina C i kwas hialuronowy) oraz przeciwzapalne (m.in. wyciąg z arniki).

Serum de Teint



Skoro skóra jest już odżywiona, nawilżona, wygładzona, czas na kolor. A ja nie lubię wiosną i latem nakładać ciężkich podkładów i w miarę możliwości stawiam na kosmetyki z lekką formułą, zapewniające dodatkowo pielęgnację skóry.

Serum de Teint sprawdza się w tym przypadku doskonale. Jest to połączenie pielęgnującego serum z efektem kryjącym. Podczas używania tego kosmetyku odkryłam, że stopień krycia w jego przypadku (co nie jest normą wśród kosmetyków) zależy od ilości nałożonego na skórę serum, można więc bez problemu dostosować je do własnych preferencji. Składniki aktywne tworzą na powierzchni skóry tarczę ochronną, która zabezpiecza przed negatywnym działaniem zanieczyszczeń i wolnych rodników, i promieniowaniem UV (także światłem niebieskim i podczerwonym).

Co ważne: Serum de Teint nie zawiera silikonów i zapewnia długotrwałe działanie nawilżające. Nie pozostawia na skórze tłustego filmu i jej nie obciąża, zaryzykuję stwierdzenie, że doskonale stapia się ze skórą. I znów: jest bardzo wydajne. Kolejny plus dla Biologique Recherche.

Składniki aktywne podzielić tu możemy na dwa rodzaje: nawilżające (m.in. olej z opuncji) i ochronne (jak polisacharydy i wyciąg z krzewu motylego).

I jeszcze coś ważnego: serum dostępne jest w pięciu odcieniach. Ja używałam „dwójki”, która na początku wydawała mi się nieco za jasna. „Na początku” znaczy „do pierwszego użycia” 😉 Nie warto sugerować się zdjęciem i lepiej wybrać nieco jaśniejszą wersję tego kosmetyku (oczywiście w porównaniu do naszych wyobrażeń o kolorycie naszej skóry).

Lotion MC 110 nr 1

Zmarszczki. Zmora naszego wyobrażenia o sobie, gdy patrzymy w lustro. Która z nas podczas porannej pielęgnacji nie znajduje ich na swojej twarzy nawet wtedy, gdy wszyscy wokół zapewniają nas, że nic nie widzą? 🙂

Mgiełka Lotion MC 110 nr 1 przychodzi z natychmiastową pomocą.Tylko uwaga!: to nie jest kosmetyk „naprawczy” do użycia pięć minut przed wyjściem na ważne spotkanie (choć i tak zdarzyło mi się użyć mgiełki)! Lotion stosujemy raz dziennie, nie nadużywamy – naprawdę wystarczy. A jak działa? Błyskawicznie wypełnia cienkie linie i zmarszczki (sprawdziłam – to nie jest chwyt reklamowy) dzięki czemu uzyskujemy „bezzmarszczkowy” efekt odmładzający. Dodatkowo zawartość kwasu mlekowego powoduje widoczną redukcję zaskórników, wygładza i odświeża skórę nawet tłustą i problemową.

Na razie nic więcej Wam nie powiem. Jeszcze raz zapraszam Was od 11. czerwca na nasz kanał filmowyEstetyka i Chirurgia – (jeśli zasubskrybujecie kanał teraz, na pewno dostaniecie powiadomienie o nowym programie i o nim nie zapomnicie). W programie znajdzie się m.in. wywiad z Panią Anną Lohmann i więcej informacji o tym, jak stosować kosmetyki, o których dzisiaj napisałam 🙂

Maseczka, a problemy skórne

Nakaz zasłaniania nosa i ust w przestrzeni publicznej ze względu na pandemię koronawirusa trwa. Teoretycznie użyć do tego możemy nie tylko maseczki lub przyłbicy, ale te dwa rodzaje zabezpieczenia wybieramy (i słusznie) najczęściej. Jaką maseczkę wybrać? Kiedy założyć maseczkę, a kiedy przyłbicę? Kiedy starać się o zaświadczenie lekarskie zwalniające z obowiązku noszenia maseczki? I czy maseczka, która z założenia jest zdrowotnym zabezpieczeniem (przed COVID-19), paradoksalnie nie spowoduje u nas choroby (skóry)? O tym rozmawiamy ze specjalistą dermatologiem, dr n. med. Magdaleną Popko.

Kontenerowy tomograf komputerowy – wsparcie dla diagnostyki płuc w przebiegu Covid-19

Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie otrzymał nowy, kontenerowy tomograf komputerowy. Będzie wsparciem dla diagnostyki płuc w przebiegu Covid-19. W ciągu doby przy Arkońskiej będzie można wykonać nawet 100 badań płuc pacjentów z koronawirusem.

Plastyka ust

Patrząc na te zdjęcia pomyślałam: efekt średni, ale zapewne chirurg zrobił zabieg najlepiej, jak było to możliwe. Biedna dziewczyna, choć z medycznego punktu widzenia dość ciekawy defekt estetyczny… Myliłam się.

Zabiegi po kwarantannie

Też nie możecie się już doczekać powrotu do normalności?…
Wiele z Was pisze, że jak tylko „to wszystko” się skończy, to w pierwszym rzędzie koniecznie musi odwiedzić swojego specjalistę od urody… 😉 Od czego zacząć? Czy jest jakiś harmonogram zabiegów które powinno się wykonać w sytuacji takiej, jaka właśnie nas spotkała?

Nutrakos Amino Acid Supplement

Czy suplementy są złe? Zdecydowanie nie, jednak pod pewnym warunkiem: powinniśmy dobierać je do faktycznych potrzeb naszego organizmu i nie ulec pokusie o nazwie „im więcej tym lepiej”.

Jestem w ciąży. Czy mogę wykonać depilację laserową nóg lub pach?

Epilacja (depilacja) laserowa

Zdecydowana większość zabiegów medycyny estetycznej wśród podstawowych przeciwwskazań podaje ciążę.

Nawet jeżeli okolica poddawana zabiegowi jest oddalona od brzucha – tak jak w przypadku depilacji okolicy nóg i pach – i tak zabiegu po prostu nie wolno wykonać.

Nie wolno… ale dlaczego?

Ze względu na to, że na kobietach spodziewających się dziecka nie wykonuje się testów zabiegów estetycznych i testów żadnej aparatury zabiegowej, nie można zatem jednoznacznie określić szkodliwości lub nie danego zabiegu. Przyjmuje się natomiast domniemane zagrożenie płodu w wyniku przeprowadzenia takiego zabiegu.

Zagrożenie płodu ale też ciężarnej

Ciąża to czas wahań hormonalnych mogących powodować niekiedy nieoczekiwane i nieprzewidywalne reakcje organizmu. Delikatna i wrażliwa skóra kobiet w ciąży bardzo łatwo ulega przebarwieniom i jest na nie niezwykle podatna. Trudno byłoby także leczyć ewentualne powikłania po zabiegu (poparzenia), ze względu na skład preparatów stosowanych w przypadku ich powstania.

Ze względów bezpieczeństwa własnego i dziecka, zabieg depilacji laserowej zaleca się odłożyć aż do czasu zakończenia okresu karmienia piersią.

Kochani stało się…

Patronite blog chirurgicznie precyzyjny
Kochani, stało się…!
Bardzo długo zastanawiałam się, czy zdecydować się na ten krok, ale przeważyła chęć przygotowywania dla Was większej ilości artykułów i filmów, i chęć zachowania jak największej niezależności od tej części pracy, która nazywa się „reklama”. Czy to się uda, tak naprawdę zależy i ode mnie, i od każdego z Was.

Jak schudłam…

Założę się, że najpopularniejszym z postanowień na Nowy Rok jest odchudzanie. Dla wielu kończy się ono porażką lub odłożeniem zamiaru na bliżej nieokreślone „później”, ale są i tacy, którym się odchudzić udaje.

Dezodoranty a antyperspiranty – różnice

Problem przykrego zapachu spod pach dotyczy wielu osób i w większości wypadków przestrzeganie zasad prawidłowej higieny nie jest wystarczające, by całkowicie wyeliminować tę dolegliwość. Dlatego rynek kosmetyczny oferuje szeroki wachlarz preparatów mających uchronić nas przed konsekwencjami powstania brzydkiego zapachu, w tym m.in. antyperspiranty, dezodoranty czy blokery.

Dlaczego pot zlokalizowany pod pachami ma tak intensywny zapach?

Pot jest bezwonny – stanowi jednak doskonałą pożywkę dla bakterii, które właśnie są odpowiedzialne za powstanie charakterystycznego zapachu potu. Pachy są miejscem wyjątkowo sprzyjającym rozwojowi bakterii a pot wydzielany przez gruczoły potowe tzw. apokrynowe – zlokalizowane tylko w kilku miejscach naszego ciała, w tym pod pachami – ma inny skład chemiczny od potu wydzielanego przez gruczoły potowe ekrynowe (zlokalizowane na całej powierzchni ciała). Inny skład chemiczny przekłada się na to, iż pot wydzielany przez gruczoły apokrynowe w kontakcie z metabolizmem bakterii daje odmienną, ostrzejszą i przykrą woń.

Dezodorant czy antyperspirant?

Chociaż oba powyższe nazwy często stosowane są zamiennie, oznaczają kosmetyki o odmiennym działaniu:

  • dezodorant to kosmetyk, który nie hamuje wydzielania potu: jego celem jest maskowanie i neutralizowanie jego przykrego zapachu. Dlatego w dezodorantach znajdziemy substancje bakteriobójcze (np. jony srebra, czy niektóre olejki eteryczne np. drzewo herbaciane), wiążące lotne związki aromatyczne (np. rycynooleinian cynku, cytrynian trietylu, bioferment drożdży gatunku Saccharomyces), absorbujące wilgoć (skrobie: kukurydziana, ryżowa) oraz nadające przyjemny zapach (kompozycje zapachowe a także olejki eteryczne – zazwyczaj cytrusowe).

  • antyperspirant natomiast to kosmetyk hamujący wydzielanie potu – obkurcza ujścia gruczołów potowych tym samym uniemożliwiając ich pracę. Za właściwości antyperspirantów odpowiadają związki glinu (in. aluminium) najczęściej hydroksychlorek glinu. Blokery także zaliczane są do antyperspirantów – zawierają one chlorek glinu, substancję silniej obkurczającej ujście gruczołu potowego, nie tylko na poziomie powierzchni skóry ale także poprzez lepszą penetrację naskórka mają możliwość obkurczenia gruczołu na większej jego powierzchni. To dlatego bloker jest odporny na kąpiele a antyperspirant aplikuje się codziennie. Skuteczność działania blokera niestety często wiąże się z przykrymi dolegliwościami szczypania i podrażnienia skóry.

Który kosmetyk wybrać?

Ze względu na wiele kontrowersji związanych ze związkami aluminium, które podejrzewa się o działanie kancerogenne, lepszym wyborem jest stosowanie dezodorantów w myśl zasady “lepiej zapobiegać niż leczyć”. Jeśli jednak problemem jest intensywne wydzielanie potu i powstawanie plam na odzieży należy z rozwagą sięgać po antyperspiranty i wybierać te o jak najbezpieczniejszym składzie. Stosowanie blokerów lepiej jest pozostawić na wyjątkowe okoliczności lub odstawić je całkowicie.

Warto także pamiętać, że dieta ma bardzo istotny wpływ na zapach naszego potu – sięgając po zdrowe, nieprzetworzone produkty przyczyniamy się do zmniejszenia intensywności zapachu potu. Ponadto systematyczne spożywanie natki pietruszki, bazylii, mięty, kopru czy szałwii również minimalizuje jego uporczywy aromat.

 

Źródło: materiały prasowe Sylveco