Nucleofill – lifting na poziomie komórkowym

Nucleofill to preparat do głębokiej odnowy i przebudowy skóry. To nowy (dodajmy: jeden z najpopularniejszych latem 2020r.) i nowoczesny zabieg, który działa na trzech poziomach: nawilżenia, antyoksydacji i liftingu. Jakie są efekty zabiegu? Jak przebiega zabieg? Czym są i co robią dla naszej skóry polinukleotydy? Zapraszam do obejrzenia programu 🙂

Dynia – kulinarne „must have” tej jesieni

Dynia, to nie tylko ozdoba halloweenowych zabaw, ale także warzywo, które z powodzeniem gości na naszych stołach. Doskonale sprawdza się jako składnik dżemów i ciast, można podać ją w formie duszonych warzyw lub zupy – kremu.

W Polsce mimo,że dynia liczy sobie ponad 760 odmian, najbardziej popularna jest dynia olbrzymia. Ta o intensywnym, pomarańczowym zabarwieniu ma najwięcej witamin i wartości odżywczych. Dynia jest bogata w witaminę A, witaminy z gr. B (B1 i B2), C i PP oraz składniki mineralne: magnez, potas, żelazo, wapń, fosfor. Jest doskonałym źródłem białka i błonnika. W dodatku jest niskokaloryczna (ma zaledwie 28 kalorii w 100g)

Jesteś ciałopozytywna, czy ciałoneutralna?

Jesteś ciałopozytywna, czy ciałoneutralna?

Że co ?! – zapewne wiele z Was tak właśnie zareaguje…

A lepiej zorientować się w tym temacie, bo właśnie o postrzeganiu własnego ciała będą toczyły się w tym roku gorące dyskusje.

Body positivity, czyli tzw. ciałopozytywność, to w dużym skrócie duma z tego, jak się wygląda, i pozbycie się kompleksów np. wynikających ze zmarszczek, rozstępów, wagi itp. Ruch, który powstał w Stanach Zjednoczonych w połowie lat 60, promował pozytywne podejście do swojego wyglądu, do postrzegania swojego ciała jako pięknego nawet, jeśli nosimy rozmiar powyżej 38.

Ruch ten spotkał się z falą hejtu. Pojawiły się głosy o tym, że zwolennicy ruchu sami siebie postrzegają przez pryzmat ciała, niezależnie jakie by ono nie było. Choć pojawiły się też głosy, które mówiły, że „ciałopozytywni” to wyłącznie osoby o rozmiarze XL, atrakcyjne, zadbane i … wyłącznie białe. Pojawiło się zatem pytanie: co z resztą, która nie wpisuje się w te ramy ?

Zatem ciałoneutralność…

Nowa fala feministek rozpoczęła promocję nowego trendu w postrzeganiu własnego ciała, tzw. ciałoneutralności (body neutrality). Ten nowy trend ma za zadanie wypowiedzenie wojny kultowi ciała. Jego mottem jest: „Postrzegaj siebie przez pryzmat swoich osiągnięć i unikalnych cech, a nie tego, jak wyglądasz.” Zatem: Nie skupiaj się na ciele. Pomyśl na przykład, jak silne są twoje nogi i ręce, a nie – jaki mają rozmiar i czy na ramionach widać „motylki”, a na udach pomarańczową skórkę.

Jameela Jamil, brytyjska dziennikarka i aktywistka, powiedziała: „Nie chcę już mówić o ciałopozytywności. Chcę, żebyśmy odzyskały kontrolę nad tym, za co kobiety są doceniane.”

I trudno nie przyznać jej racji. Warto zatem odłożyć myślenie wyłącznie przez pryzmat ciała.

I tu wrócę do pytania z początku tekstu: Jesteś ciałopozytywna, czy ciałoneutralna?

I dołożę drugie, swoje, pytanie: Czy nie można być naraz ciałopozytywną i ciałoneutralną?

Moim zdaniem oba trendy nie muszą się wykluczać 😉

Czy na botoks można się uodpornić?

botoks,toksyna botulinowa

Ten typ pacjentek zdarza się niezwykle rzadko. Kontakt miałam tylko z jednym takim przypadkiem. O czym mowa? O niewielkiej liczbie osób (0,5 – 3,0 procent), których brak pożądanych efektów zabiegu z użyciem toksyny botulinowej może sugerować odporność na tę substancję. Wspomniany procent osób, to osoby odporne na działanie neurotoksyn do których zalicza się m.in. toksynę botulinową. Jednym z powodów tej odporności może być… bardzo silne działanie układu odpornościowego.

Powiększanie ust – widoczne efekty

powiekszanie ust
Powiększanie ust i zabiegi wolumetryczne – do nich najczęściej używamy kwasu hialuronowego. To bezpieczny preparat o przewidywalnym działaniu, ale przed jego użyciem często zastanawiamy się, jaką ilość kwasu powinnyśmy zużyć, aby uzyskać wymarzony efekt. Lekarz, oczywiście, pomoże w podjęciu decyzji, ale warto wiedzieć, o co lekarza zapytać 😉

Piersi w rozmiarze xxl

fot. cosmo plastica

Spotkałam się już z pacjentkami klinik chirurgii plastycznej, które podczas konsultacji przekonywały lekarza do tego, aby zastosował jak największe implanty. Nie chodzi tu o implanty w rozmiarze 500 czy nawet 800 ml, tylko o wiele większe. Argumentacja bywa skrajnie różna: od spełnienia marzeń po chęć zaistnienia w branżowym modelingu.

Nigdy nie potępiam, wolę wysłuchać, wspólnie rozważyć wszystkie za i przeciw. Niestety, pacjentki rzadko wybiegają myślą naprzód, przewidując co może stać się z ich zdrowiem i ciałem. Często liczy się wyłącznie „tu i teraz”.

fot. cosmo plastica

Pierwszą istotną rzeczą są warunki anatomiczne dla tak ogromnych implantów. To, czy tkanki pozwolą na wprowadzenie takiego implantu, czy mamy odpowiednią ilość tkanek. Mówiąc wprost: żeby nam nie rozsadziło skóry… Kolejną sprawą jest szerokość klatki piersiowej, czyli to, czy implanty będą nam pasowały, czy nie rozejdą się pod pachy lub czy nie powstanie efekt double bubble.

Drugą bardzo ważną rzeczą jest to, żeby pacjentka miała świadomość, że grawitacja działa nie tylko na naturalny biust, ale także na implanty. Tu nie ma uprzywilejowanych 😉 Jedno jest ważne: im większe (cięższe) piersi, tym szybszy i bardziej widoczny efekt ich opadnięcia. Lata lecą, żadna z nas nie młodnieje, więc i z grawitacją przyjdzie się zmierzyć. Warto o tym pamiętać.

Zdrowie. Ten argument nie powinien wymagać wyjaśnień. Duży implant, tak jak duże, naturalne piersi, to również bardzo duże obciążenie dla kręgosłupa.

Czy nie warto zatem wstawiać dużych implantów?

Nie. Jak najbardziej można to zrobić, jeżeli po konsultacji z chirurgiem plastycznym nie usłyszymy: „nie”. Jednak „duże”, to nie „ogromne”. I warto o tym pamiętać 😉

Chirurgiczny lifting piersi

Zabieg, o którym nie mówi się zbyt wiele, to podnoszenie piersi, czyli popularny „lifting piersi”. Traci on na popularności w stosunku do częściej wybieranej przez pacjentki metody podniesienia piersi za pomocą implantów.

Do kogo skierowany jest zabieg podnoszenia piersi?

Botoks – mity i kity

Wszystko o botoksie

Botoks uzależnia lub może uzależniać…

Jego efekty utrzymują się do końca życia…

Wokół zabiegów z użyciem toksyny botulinowej powstało wiele mitów i uprzedzeń. Z częścią z nich postanowiłam się rozprawić 😉

prof. Kazimierz Kobus o chirurgii plastycznej w Polsce

Do rozmowy w tym odcinku „Medycznych Rozmów” zaprosiliśmy nauczyciela polskich chirurgów plastyków, wieloletniego dyrektora zwanego „Kliniką Cudów” Szpitala Chirurgii Plastycznej w Polanicy-Zdroju, autora „Atlasu Chirurgii Plastycznej”, prof. dr n. med. dr h.c. Kazimierza Kobusa. Z Profesorem rozmawiamy m.in. o zasadach, etyce i historii chirurgii plastycznej, estetycznej i rekonstrukcyjnej w Polsce, o tym, kto może wykonywać zabiegi i operacje z zakresu tej dziedziny, a także o sytuacji służby zdrowia w Polsce i niedawnych zmianach w Kodeksie Karnym, które powodują obawy w środowisku lekarzy i pacjentów.

Uwaga na leki podczas upałów

prawidłowe przechowywanie leków
Upał na dworze przekracza od pewnego czasu 25 stopni. W naszych domach wcale nie jest zimniej (tylko czasem cieplej). Idealnie????
Niekoniecznie.